Byli bankowcy · dla spółek od 5 mln obrotu

Bank zaproponował mu 300 tysięcy bez zabezpieczenia.
Jego spółka robiła 8,4 miliona obrotu.
Nikt mu nie powiedział, że te dwie liczby nie mają ze sobą nic wspólnego.

Przez trzy lata był przekonany, że to sufit jego firmy. Nie pytał dalej, bo nie miał powodu.

Jeżeli prowadzisz spółkę z obrotem powyżej pięciu milionów, to jest historia o Tobie sprzed roku albo o Tobie za rok. Czytasz trzy minuty.

załatwiamy w bankach to, co przy okienku kończy się odmową bez zastawu na hali, flocie i maszynach oddzwaniamy nawet w 15 minut
Zobacz, dlaczego te liczby się nie spotykają →

Cztery zdania, każde do sprawdzenia w dziesięć sekund

Zanim opowiem tę historię, ustalmy cztery fakty

Jeden. Banki publikują limity bez zabezpieczenia dla firm w przedziale mniej więcej od pięćdziesięciu do pięciuset tysięcy złotych. Możesz to sprawdzić na dowolnej stronie w dziesięć sekund.

Dwa. Ta oferta jest policzona pod najczęstszego klienta oddziału, czyli firmę wielokrotnie mniejszą od spółki z obrotem ośmiu milionów. To nie jest opinia, tylko sposób, w jaki konstruuje się produkty masowe.

Trzy. Przy kwotach powyżej tego przedziału decyzji nie podejmuje osoba przy okienku. Sprawa idzie do analityka, czasem do komitetu.

Cztery. Apetyt każdej instytucji na konkretny profil firmy zmienia się co kwartał i nigdzie nie jest publikowany.

Z tych czterech faktów wynika jeden wniosek, którego prawie nikt nie wyciąga: liczba, którą usłyszałeś w oddziale, nie była oceną Twojej firmy. Była końcem cennika, który ktoś ma na biurku.

Historia złożona z kilku spraw · bez danych pozwalających rozpoznać firmę

Rozdział 1Tak to wyglądało od środka

Spółka produkcyjna, obrót 8,4 mln, dwunastu ludzi na etatach, hala na własność, siedem aut. Rosła co roku o kilkanaście procent. Bez zaległości, bez zajęć, wszystko płacone w terminie.

Finansowanie poukładane tak, jak układa je większość spółek tej wielkości. Limit w rachunku na czterysta tysięcy. Kredyt obrotowy na trzysta tysięcy bez zabezpieczenia, bo hali zastawiać nie chciał. Faktury z sześćdziesięciodniowym terminem po prostu czekały, bo faktoring wydawał mu się drogi. Kiedy w miesiącu brakowało, schodził limitem do zera i czekał na wpływy.

Żadna z tych decyzji nie była błędem. Każda z osobna była rozsądna.

Rozdział 2Czego nie widział, i nie miał skąd

  • Trzysta tysięcy było końcem półki, nie sufitem jego spółki.Widział produkt policzony pod firmę wielokrotnie mniejszą i przyjął jego granicę za swoją.
  • Limit schodzony co miesiąc do zera pracował przeciwko niemu.Dla analityka to nie dowód gospodarności, tylko sygnał napięcia płynności. Narzędzie, które miało ratować miesiąc, obniżało mu ocenę przy każdym kolejnym wniosku.
  • Rosnący obrót bez rosnącego finansowania nie wygląda na cnotę.W ocenie bankowej firma, która rośnie i nie zwiększa finansowania, czyta się jako taka, która nie potrafi zagospodarować własnego wzrostu. Brzmi absurdalnie, dopóki nie zobaczysz tego w karcie oceny.

Przez trzy lata był przekonany, że wykorzystuje wszystko, co ma. W rzeczywistości wykorzystywał jedną trzecią.

Sprawdź na sobie

Które z tych zdań usłyszałeś?

Kliknij to, które brzmi znajomo. Pokażę, co za nim naprawdę stało.

Po drugiej stronie tej decyzji

Co się zmienia, kiedy limit jest wcześniej

Zlecenie, nad którym myślisz trzy dni, bo nie wiesz, czy wytrzymasz wejście, przestaje być decyzją finansową. Staje się operacyjną: czy mamy ludzi i czy zdążymy.

Dostawca proponuje rabat za przedpłatę i pierwszy raz od lat możesz go wziąć, zamiast liczyć, z czego.

Największy odbiorca wydłuża termin do dziewięćdziesięciu dni, a Ty odpowiadasz, że w porządku, i wracasz do pracy.

Hala dalej jest Twoja, nieobciążona, więc przy następnym ruchu jest czym rozmawiać.

Właściciele najczęściej mówią na koniec o czymś zupełnie innym: że przestali sprawdzać konto przed każdą decyzją.

Mechanizm

Obraz, kolejność, wniosek. Zawsze w tej kolejności.

Większość firm zaczyna od wniosku, bo to jedyny krok, który widać z zewnątrz. My zaczynamy od dwóch, których nie widać, i dlatego ten trzeci wygląda inaczej.

Obraz

Jak Twoja firma jest czytana

Zanim cokolwiek złożymy, sprawdzamy, co widzi analityk: rytm wpływów, sposób korzystania z limitu, strukturę zobowiązań, ślady po zapytaniach. Część z tych rzeczy da się poprawić w kilka tygodni i to jest najtańsza rzecz, jaką można zrobić dla swojej zdolności.

Kolejność

Która instytucja i kiedy

Apetyt zmienia się co kwartał. Wybieramy jedną, tę właściwą na teraz, i przygotowujemy sprawę pod jej kartę oceny. Nie składamy nigdzie indziej, dopóki nie ma decyzji, bo każdy równoległy wniosek psuje kolejne.

Wniosek

Jedno złożenie, przygotowane

Dopiero teraz idzie wniosek. To ten sam papier, który firma mogłaby złożyć rok wcześniej, tylko w innym miejscu, w innym momencie i z innym opisem. I dlatego kończy się inaczej.

Oferta ze strony banku50 do 500 tys.
Doradca w oddzialeto samo
Właściwy stół, właściwy kwartałliczone indywidualnie

Trzeci szczebel nie ma liczby, bo nie da się jej uczciwie podać przed obejrzeniem dokumentów. Każdy, kto podaje ją w reklamie, zgaduje.

Uczciwie o pieniądzach

Dlaczego nikt Ci tego wcześniej nie powiedział

Nie dlatego, że to tajemnica. Dlatego, że nikomu po drodze się to nie opłaca. Najprościej zrozumieć to, patrząc, kto na czym zarabia.

Doradca w oddziale

Sprzedaje półkę, którą ma, i z niej jest rozliczany

Nie ukrywa przed Tobą lepszej oferty. On jej po prostu nie ma w systemie. Gdyby wysłał Cię gdzie indziej, pracowałby przeciwko własnemu wynikowi.

Typowy pośrednik

Zarabia na pierwszej uruchomionej transakcji

Najszybsza droga do prowizji to rozesłać wniosek w kilka miejsc i wziąć to, co pierwsze wróci. Dla niego to działa. Dla Ciebie oznacza ślad po każdym zapytaniu i gorszą ocenę w każdej kolejnej instytucji.

My

Zarabiamy tak samo, ale przez pierwsze tygodnie świadomie nic nie składamy

Nasze wynagrodzenie to też prowizja od uruchomionego finansowania. Różnica jest w tym, że najpierw porządkujemy obraz firmy, a wniosek idzie dopiero wtedy, kiedy ma sens, i tylko w jedno miejsce. To dłuższa droga do naszej prowizji i dokładnie dlatego prawie nikt tak nie pracuje.

Mówimy o tym wprost, bo to jedyny argument, którego nie da się podrobić. Zachęta finansowa jest po naszej stronie taka sama jak u innych. Inna jest tylko kolejność, w jakiej działamy, i to ona decyduje o tym, co dostaniesz.

Nie musisz nam wierzyć

Sprawdź to sam, zanim z nami porozmawiasz

Zadzwoń do swojego doradcy i zadaj trzy pytania. Nie po to, żeby go przyłapać, tylko po to, żeby usłyszeć, o czym właściwie rozmawialiście do tej pory.

  1. Czy przy tej kwocie decyzję podejmuje Pan, czy przekazuje Pan sprawę dalej? Jeśli przekazuje, to znaczy, że dotąd rozmawialiście o produkcie z półki, a nie o Twojej sprawie.
  2. Jaki jest maksymalny limit bez zabezpieczenia dla spółki z takim obrotem jak mój, w Państwa banku, w tym kwartale? Słowo kwartał jest tu najważniejsze. Jeśli odpowiedź brzmi tak jak liczba ze strony internetowej, rozmawiacie o ofercie masowej, a nie o Twojej firmie.
  3. Czy złożenie wniosku teraz zostawi ślad, jeśli decyzja będzie odmowna? Odpowiedź brzmi: tak. Warto usłyszeć ją od niego, zanim ktokolwiek doradzi Ci złożenie wniosków w pięciu miejscach naraz.

Zanim zostawisz numer

Gdzie dziś jest Twoja firma?

Wybierz, co jest najbliższe prawdy. Powiem od razu, jak wygląda droga w każdym z tych przypadków, łącznie z tym, kiedy jej nie ma.

Pierwszy krok

Przegląd zdolności

Zanim cokolwiek gdziekolwiek pójdzie, robimy jedną rzecz: sprawdzamy, jak Twoja spółka jest dziś czytana po drugiej stronie. To jest ta sama analiza, którą robi analityk, tylko robiona po Twojej stronie i zanim zostawi ślad.

Co konkretnie z tego masz

  • Przedział kwotowy, w jakim Twoja spółka jest dziś realnie oceniana, osobno z zabezpieczeniem i osobno bez.
  • Trzy rzeczy w Twoim obrazie, które dziś obniżają tę ocenę, i ile czasu zajmuje poprawienie każdej z nich.
  • Która instytucja ma dziś apetyt na taki profil i dlaczego akurat ta, a nie ta, w której masz rachunek.
  • Czego nie robić w najbliższych tygodniach, żeby nie zamknąć sobie drzwi, które są jeszcze otwarte.

Czym to nie jest

  • To nie jest wniosek kredytowy. Nie zostawia śladu i nie rusza Twojej historii w BIK.
  • Nie płacisz za to nic. Nasze wynagrodzenie to prowizja od uruchomionego finansowania i mówimy o niej, zanim cokolwiek podpiszesz.
  • Jeśli po przeglądzie zobaczymy, że sensownej drogi nie ma, usłyszysz to na tej samej rozmowie, a nie po dwóch tygodniach.

Co się stanie, kiedy zostawisz numer

  1. Oddzwania osoba, która będzie prowadzić sprawęNie call center i nie ktoś, kto przekaże dalej. Nawet w 15 minut, w godzinach pn-sob 9-20.
  2. Piętnaście, dwadzieścia minut pytań o firmęObrót, struktura wpływów, zobowiązania, plany na najbliższy rok. Na tej rozmowie niczego nie sprzedajemy, bo nie ma jeszcze czego.
  3. Na jej koniec masz liczby i wiesz, co dalejPrzedział kwotowy, lista tego, co poprawić, i uczciwa odpowiedź, czy warto w to wchodzić. Także wtedy, kiedy brzmi ona nie.

Kto to układa

Byliśmy po stronie, która podejmuje te decyzje

Zespół z bankowym stażem w analizie i decyzjach kredytowych. Nie układamy pojedynczych wniosków, tylko strategię finansowania spółki na najbliższe lata: żeby kapitał był pod ręką, zanim stanie się pilny, żeby majątek został wolny na kolejne ruchy i żeby każdy następny wniosek wychodził z lepszej pozycji niż poprzedni.

  • Wiemy, jak czyta się sprawozdanie po drugiej stronie i które pozycje zapalają lampkę, zanim ktokolwiek zapyta.
  • Wiemy, na co konkretna instytucja ma apetyt w tym kwartale. To zmienia się co kilka tygodni i nigdzie nie jest publikowane.
  • Wiemy, w jakiej kolejności to składać, żeby pierwsza odmowa nie zamknęła pozostałych drzwi.

Konkret

Co dokładnie układamy

do 2 mln złGórna granica, o którą gramy przy tej ścieżce. Twoja kwota zależy od obrotu i historii, nie od tabeli na stronie banku.
bez zastawuBez hipoteki na hali, bez zastawu na flocie i maszynach. Majątek zostaje wolny pod kolejne ruchy.
bez wskazywania celuŚrodki obrotowe do swobodnej dyspozycji. Nie tłumaczysz się z każdej faktury.

To jest produkt bankowy, nie nasz, i jest najwyższym, co spółka w dobrej kondycji dostaje bez oddawania czegokolwiek w zastaw. Naszą robotą jest wiedzieć, który bank prowadzi go dziś, na jakich warunkach i jak złożyć sprawę, żeby przeszła za pierwszym razem. Oprocentowanie jest bankowe, a nie pożyczkowe, i to jest cała różnica w koszcie.

A jeśli potrzebujesz więcej albo historia nie jest krystaliczna

Dwa miliony to sufit tego jednego produktu, nie sufit tego, co da się ułożyć. Przy wyższych kwotach, przy zaległościach w ZUS albo przy rysie w BIK pracujemy na tym, co firma już ma: zapasie w magazynie, flocie, maszynach, nieruchomości, podpisanym kontrakcie. Konstrukcja jest wtedy inna i mówimy o niej wprost, z liczbami, na rozmowie.

Bardzo często to jest pierwszy etap, nie plan B: kilka miesięcy czystej obsługi pod majątek porządkuje historię, po czym kredyt bez zabezpieczenia staje się dostępny na normalnych warunkach bankowych.

Trzy ekrany, same dotknięcia

Zamów przegląd zdolności

Siedem pytań, w każdym wybierasz gotową odpowiedź. Piszesz tylko imię i numer, na końcu. Bezpłatnie, bez wniosku i bez śladu w BIK. Oddzwaniamy nawet w 15 minut (pn-sob, 9-20), a na tej rozmowie słyszysz przedział kwotowy i konkretną ścieżkę, nie „sprawdzimy i się odezwiemy".

Krok 1 z 3Firma

Roczny obrót firmy

Ostatni zamknięty rok. Wystarczy przedział.

Forma prawna

Jak długo firma jest na rynku

Jaka kwota Cię interesuje

Powyżej 2 mln wychodzimy poza ten jeden produkt i układamy finansowanie na majątku albo na kontraktach. Podaj realną potrzebę, nie to, co wydaje się osiągalne.

Zostało jeszcze jedno pytanie bez odpowiedzi.

Zanim zapytasz

Czym się różnicie od doradcy w moim banku?
Doradca w oddziale sprzedaje to, co ma na półce swojego banku, i zwykle jest to produkt pisany dla małych firm. My składamy sprawę tam, gdzie akurat jest apetyt na taki profil, a to zmienia się co kwartał i nigdzie nie jest publikowane. Pracowaliśmy po tamtej stronie i stąd to wiemy.
Ile to kosztuje?
Nasze wynagrodzenie jest prowizją od uruchomionego finansowania i mówimy o niej na pierwszej rozmowie, zanim cokolwiek podpiszesz. Jeśli nic nie uruchomimy, nie płacisz nic. Samo sprawdzenie jest bezpłatne.
Czy złożenie zgłoszenia psuje mi BIK?
Nie. Zgłoszenie u nas nie jest wnioskiem kredytowym i nie zostawia śladu. Wniosek składa się dopiero wtedy, gdy wiemy, gdzie ma trafić i że ma sens. To akurat jest najważniejsze, bo rozesłanie wniosków w kilka miejsc naraz realnie obniża ocenę w każdym kolejnym.
Mam już kredyty w kilku bankach. To przeszkadza?
Samo posiadanie zobowiązań nie przeszkadza, jeśli są obsługiwane terminowo i mieszczą się w możliwościach firmy. Przeszkadzają zaległości, zajęcia i świeże odmowy. To sprawdzamy na początku, żeby nie tracić czasu.
Jak długo to trwa?
Przy komplecie dokumentów decyzja liczona jest w dniach, nie w kwartałach. Najwięcej czasu zajmuje zwykle zebranie papierów, dlatego mówimy dokładnie, co przygotować, jeszcze przed złożeniem.
Czy muszę zmieniać bank?
Nie. Finansowanie może być w innym banku niż ten, w którym masz rachunek, i najczęściej tak właśnie wychodzi. Nie wymagamy przenoszenia obrotów ani zamykania obecnych limitów.